OREO CAKE!  



Ostatnio, gdy napadł mnie głód cukru, postanowiłam zrobić ciasto. Jest na prawdę szybkie, nie trzeba go piec w piekarniku!
Potrzebujesz:
Przed kupieniem składników, zwróć uwagę na wielkość mojej blaszki, jest również bardzo płytka :)
Owoce (Zależy jakie lubisz, ja użyłam bananów)
Ciastka oreo, kup 3 duże paczki. Ja kupiłam 2 i było bardzo ubogie.

Masło
Czekolada (kup taką, jaką lubisz. Najlepiej żeby były z 3 lub 4 tabliczki. Pamiętaj, zależy to od blaszki.
Śmietanka 30 (ta do ciast)

Mikser

Przygotowanie:


Ciastka oreo wrzuć do miksera i je zmiel. W między czasie roztop masło.
1/2 szklanki roztopionego masła wlej do ciastek. Zmiksuj po raz kolejny.

Nie podjadaj! (wiem, ciężko się powstrzymać)
Zmiksowane pyszności wysyp na blaszkę i równomiernie rozprowadź, delikatnie uciśnij.

Teraz topienie czekolady (niektórzy robią to źle, więc od razu wyjaśnię, nie możecie topić czekolady bezpośrednio w garnku, bo ona wam się spali i będzie nie dobra. Zróbcie tak: Do garnka wlejcie wodę a na garnek połóżcie miskę. Topcie czekoladę na parze)
Wlejcie do miski 250 ml śmietanki, do tego wrzućcie czekoladę. Polecam dodać troszeczkę masła, żeby czekolada, którą wlejemy na formę oreo zastygła.
Wylejcie czekoladę na blachę, wstawcie do lodówki na jakiś czas.

SMACZNEGO!



Czytaj dalej...

Książki ostatnich miesięcy


   A może książki?



1) Elementarz Stylu, autorką jest Katarzyna Tusk, która wprowadza nas w świat mody, udziela świetnych wskazówek. Babka jest konkretna, nie owija w bawełnę.


2) Love, Style, Life-Garance Doré
Nie powiem, że książka jest zła, bo nie jest, ale spodziewałam się czegoś innego. Nie dorównuje pierwszej. 
Mało konkretów, mało rad, bardziej jak pamiętnik.
Dosyć ciekawa. :)

3) Nie ma co się roztkliwiać. Stuhr jest mistrzem. Nie przepadam za biografiami, a ta skradła moje serce. 

4) ,,Jedz, módl się, kochaj". Powiem tak: W swoim życiu przeżyłam na prawdę wiele złych rzeczy. Od widzenia mojej nauczycielki w staniku, po depilacji woskiem. Lecz ta książka przebija wszystkie te złe rzeczy. Bardzo mnie ona znudziła. Nie dokończyłam jej, przyznaję, a to tylko dlatego, że się nie dało jej dokończyć. 2/10

5) Teraz pora na mojego ulubieńca. Harlan Coben jest moim ulubionym pisarzem. Od pierwszych stron jego książki wciągają mnie w kryminalne zagadki i zaskakują. ,, Zaginiona " wywarła na mnie ogromne wrażenie, na pewno kiedyś wrócę do tej książki. Wszystkim fanom kryminałów gorąco polecam.

6) ,, Jestem Julią" Haliny Poświatowskiej, cudowny zbiór poezji. Uwielbiam miłosne wiersze, te trafiły w samo sedno!

Czytaliście może któreś z tych książek? Podzielcie się swoją opinią. 

Czytaj dalej...
Copyright © kattielife . Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka